• Wpisów: 42
  • Średnio co: 96 dni
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 02:46
  • Licznik odwiedzin: 10 162 / 4149 dni
 
engel
 
Einsamer_Engel: I nastała ciemność,
nagle, nieoczekiwanie.
Pojedyńczy piorun przeszył niebo,
na sekundę je rozświetlając.
I staną przed nią On.
Twarz miał pokrytą bliznami,
szpony długie i ostre,
a posturę nienaturalnie wygiętą.
Oczy lśniły szaleństwem,
kły zgrzytały z wściekłością.
A On dyszał cierpieniem.
Chciała krzyknąć, uciec.
Lecz głos uwiązł w gardle,
A ciało nie mogło się poruszyć.
Stała tam, trzymana niewidzialną siłą.
A On,
brutalnie obdzierał ją ze wszystkiego.
Pozbawił ją uczuć,
Okradł ją z marzeń,
Wydarł jej duszę.
I odszedł,
nagle,
tak samo jak się pojawił.
Zostawił ból, cierpienie i łzy.
Krwawiące rany,
które nigdy nie miały się zabliźnić.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków